W internecie krąży wiele informacji na temat koronawirusa we Włoszech ale tak naprawdę ciężko zdobyć informacje dotyczące całego dotychczasowego przebiegu sytuacji.

Pierwsze znane przypadki COVID-19 we Włoszech miały miejsce pod koniec stycznia bieżącego roku. Była to para narodowości Chińskiej, która podróżowała po Włoszech. Małżeństwo było hospitalizowana w szpitalu w Rzymie.

Władze włoskie natychmiastowo podjęły działania takie jak mierzenie temperatury osobom na lotniskach i zawieszenie wszystkich lotów z Chinami. 

Mimo podjętych działań, 20 lutego zaczęły pojawiać się pierwsze ogniska koronawirusa na północy Włoch – w Lombardii a także w Veneto. W obu regionach rządzący podjęli szybkie decyzje, w trybie natychmiastowym zostały zamknięte szkoły i uniwersytety, dyskoteki, muzea, teatry, biblioteki. Zakazane zostały koncerty, nabożeństwa religijne itp.

Dodatkowo gminy dotknięte największą liczbą zarażonych objęto czerwoną strefą.

Strefy czerwone – mieszkańcy nie mogą wychodzić z domów, możliwe jest to tylko w sytuacjach najwyższej potrzeby. Nie ma możliwości wjazdu i wyjazdu z terenu objętego czerwoną strefą.

Wszystkie powyższe decyzje były podejmowane na szczeblach regionalnych, naturalnie za wiedzą i zgodą rządu krajowego, na czele którego stoi Giuseppe Conte. 

Wzrastająca liczba chorych i pojawiające się kolejne przypadki zakażeń na terenie całych Włoch spowodowały, iż 4 marca rząd krajowy zdecydował się na wprowadzenie zakazów panujących w Veneto i Lombardii na terenie całego kraju. 

Został wprowadzony metr odległości między osobami w miejscach publicznych. Zaczęto informować o pozostawaniu w domach, przede wszystkim osoby starsze i o obniżonej odporności.  

8 marca Lombardia i 14 prowincji z północnych i centralnych Włoch zostały objęte czerwoną strefą. Nie było możliwości oddalania się z tych miejsc. 

Informacja ta wyciekła z rządu do mediów, które nie zwlekając ogłosiły to i spowodowały panikę w osobach mieszkających przede wszystkim w regionie Lombardii. Region ten ze swoją stolicą Mediolanem jest jednym z najbogatszych regionów we Włoszech. Pracuje tutaj i studiuje wiele osób z całego terytorium kraju, co ważne bardzo dużo młodych Włochów, którzy w panice, przed zamknięciem regionu i utkwieniu w nim zaczęli masowo uciekać i wracać w swe rodzinne strony. Można znaleźć w Internecie wiele filmów tratujących się i przepychających osób, nie mieszczących się w pociągach czy też autobusach. Wielu z uciekających było nieświadomych tego, że byli zakażeni koronawirusem, który rozsieli na terenie całego kraju. Obecnie wiemy już, iż wiele osób z rodziny, czy też znajomych osób uciekających z Lombardii jest obecnie chora. 

Nie marnując czasu 9 marca rząd włoski zadecydował o historycznym już zamknięciu całego państwa włoskiego.

Zostały zamknięte sklepy, restauracje, bary… pozostały otwarte supermarkety, apteki.

W czasie upływu czasu i wciąż wychodzących na zewnątrz obywateli, w małych ilościach ale jednak. Władze Włoch wydawały nowe dekrety, które regiony i gminy zaczęły zaostrzać jeszcze bardziej.  Zabronione zostały spacery, sporty na zewnątrz, bieganie, jeżdżenie rekreacyjne na rowerze. Obowiązuje zakaz wchodzenia do parków, siadania na ławkach, ze zwierzętami domowymi możliwe jest wychodzenie do 200 metrów od miejsca zamieszkania. 

Od 22 marca rząd państwowy zadecydował o zamknięciu całych Włoch, wychodzić można tylko w sprawach najwyższej konieczności jak zakupy (tylko jedna osoba z rodziny), powody zdrowotne, praca.