Ciao!

W czasie kwarantanny oglądanie filmów jest jedną z najrozsądniejszych opcji spędzania czasu. Ten kto dobrze mnie zna, wie że jestem miłośniczką europejskiego kina, które moim zdaniem jest dużo ciekawsze od oklepanych i monotonnych produkcji amerykańskich. 

Uwielbiam komedie francuskie  i angielskie. Rozwijające się kino hiszpańskie i oczywiście polskie produkcje, które są na naprawdę wysokim europejskim poziomie. 

Mówiąc szczerze z kinem włoskim na początku nie było miłości. To wszystko przez to, że nie natrafiałam na odpowiednie filmy. Muszę się Wam przyznać, że po obejrzeniu wielu wspaniałych włoskich produkcji zakochałam się w nich. A komedie made in Italy nie ustępują niczym tym znad Loary!

Jeżeli chcecie choć na moment poczuć włoski, słoneczny klimat i poobcować z “Dolce vita” mam dla Was propozycję 5 komedii z Półwyspu Apenińskiego.

Co jakiś czas będę Wam publikowała moje top 5. Mam nadzieję, że Wy również pokochacie włoskie kino tak jak ja!

Benvenuti al Sud – Witaj na południu 

(reż. Luca Miniero, 2010)

Jedna z najpopularnieszych współczesnych komedii z Bel Paese. Był to jeden z pierwszych włoskich filmów, który obejrzałam w oryginale. Film w zabawny sposób przedstawia stereotypy i różnice kulturowe między Północnymi a Południowymi Włochami. Najlepiej jest go oglądać w oryginale, z możliwością dostrzeżenia komicznych niuansów językowych. Jednak również osoby nie mające większej znajomości Włoch nie pożałują! 

Sole a catinelle

(reż. Gennaro Nunziante, 2013)

Jedna z komedii prześmiesznego Checco Zalone, który w filmach ze swym udziałem, z ironią opowiada o obecnych problemach społecznych mieszkańców półwyspu. Sole a catinelle jest opowieścią o akwizytorze sprzedającym odkurzacze, który mimo problemów finansowych obiecuje synowi wymarzone wakacje…

Quo vado?

(reż. Gennaro Nunziante, 2016)

Kolejna produkcja z udziałem wyżej wspomnianego Checco Zalone, który tym razem wcielił się w urzędnika publicznego, mieszkającego z rodzicami, będącego w związku bez obowiązań. I tym sposobem spełnił swoje marzenia życiowe. W filmie ukazany jest stereotyp Włocha przedstawiony w skrajny i zabawny sposób.

Benvenuto Presidente!

(reż. Riccardo Milani, 2013)

Komedia z udziałem polskiej gwiazdy włoskiego kina Kasią Smutniak, która wcieliła się w postać Janis Clementi. Film opowiada historię Peppino (Claudio Bisio), prostego rybaka z miasteczka z Północnych Włoch, który niespodziewanie, przez pomyłkę zdesperowanych polityków zostaje wybrany na prezydenta Włoch.

Metti la nonna in freezer – Babcia w zamrażarce

(reż. Giancarlo Fontana/Giuseppe Stasi, 2018)

Kolejna włoska komedia warta obejrzenia, przedstawiająca historię Claudii, która utrzymywała swoją firmę z emerytury swej babci. Życie dziewczyny skomplikowała niespodziewana śmierć starszej kobiety. Claudia bojąc się utraty środków do życia wraz ze swoimi koleżankami postanawia ukryć ciało babci w zamrażalce. Film z zaskakującym zakończeniem!

A jakie są Wasze ulubione włoskie komedie?

A presto!